Przepis na pizzę!


A zatem.
Ciasto:

  * 0,5 kg mąki
  * pół kostki drożdży
  * kubek wody ciepłej (tak na spokojnie 30 - 60 stopni)
  * oliwa/olej z pół szklanki (ale można spoko na oko)
  * pięść soli
  
Drożdże rozpuszamy w wodzie, stawiamy
w ciepłym i bezwietrznym klimacie (nie musi być Urugwaj, wystarczy szafka)
na pięć minut.

Mąkę mieszamy z solą w misce wlewamy roztwór drożdży i oliwę.
Wyrabiane ciasta nie mniej niż 5-8 minut, bardzo porządnie.
Jeśli za mokre wiadomo mąka, jeśli za suche trochę wody ciepłej.

Ciasto wkładamy do wysmarowanej olejem miski,
przykrywamy wilgotną szmatką(!) i znów wstawiamy
do ciepłego klimatu. Z doświadczenia wiem,
że czas rośnięcia tego ciasta jest elastyczny, od 0,5h do 6h
w obu wypadkach powinna wyjść.

Z tej ilości wychodzą 2 do 3 blach lub innych pojemników,
w zależności od tego jak cienko wałkujemy ciasto.
Ja preferuję cieniuteńkie ciasto.
Ciasto rozciągamy na blasze wysmarowanej olejem/masłem cokolwiek.

Później wbrew polskiej tradycji
nie smarujemy sosem pomidorowym. Ja daję tak (uwaga to jest rysunek z
warstwami :) :

 ----- tzw. cokolwiek    -----      |
 -----    przyprawy      -----      |
 ----- świeże pomidory   -----      |    To jest schemat
 -----     cebula        -----      |    udanej pizzy ! :)
 ----- ser zółty (dużo!) -----      |
 -----     ciasto        -----      |

Pizza bez sosu pomidorowego jest przedziwnie lżej strawna,
choć nie wiem na czym to polega.

Składniki ozdobnicze wiadomo dowolne,
ja jestem purystą i nie wychodzę bardzo,
poza składniki wymienione w schemacie,
no.. może poza oliwkami.